Św. Klara miała szczególne nabożeństwo do Jezusa Zbawiciela jako Króla. W swoich listach do św. Agnieszki z Pragi, często odnosi się do symboliki królewskiej. Biorąc po uwagę fakt, że św. Agnieszka była córką królewską nie jest to czymś zaskakującym, gdyż wychowywała się ona w takim właśnie otoczeniu. Jednakże, kiedy spojrzymy na to, co Klara napisała trochę z innej pozycji, możemy dostrzec jej wielką cześć dla Chrystusa Króla, która była jednym z zasadniczych sposobów zbliżania się Klary do Boga. Swoja rolę w szczególny sposób postrzega Klara jako bycie córką, oblubienicą i służebnicą wielkiego Króla. Każde to odniesienie jest innym sposobem zbliżania się do Jego Boskiego Majestatu. 2 list do św. Agnieszki zawiera wyjątkowo dużo obrazów, nawiązujących do symboliki królewskiej.
Refleksja 1
Spróbujmy na nowo przyjrzeć się naszej modlitwie uwielbienia Boga, a to w tym celu , aby na nowo rozpalić i pogłębić nasze przekonanie o wielkości i majestacie Boga. Myślę, że spoglądanie na siebie jako na służebnicę Pana, przywołuje postawę czci i szacunku wobec Niego, ponieważ stajemy w podziwie dla tak wielkiej Osoby. Być może Klara używa tego typu symboliki w listach do Agnieszki, po to, by niejako przeciwdziałać wychowaniu, które otrzymała Agnieszka i podkreślić, że droga z Jezusem jest przede wszystkim drogą miłującej służby.
Trzeba jednak dodać , że Klara ma także głębokie przekonanie o swej własnej godności i godności swoich naśladowczyń. Jest to szczególnie widoczne, gdy posługuje się tytułami oblubienicy, królowej, którą poszczególna osoba staje się dzięki zjednoczeniu z Chrystusem Królem. Cechą zaś tej relacji jest szczególna bliskość i zażyłość. W liście do św. Agnieszki, Klara po wyrażeniu wdzięczności Bogu za wszystkie dary i cnoty, które dostrzega w Agnieszce, pisze:
„Jest to doskonałość, dzięki której sam Król złączy się z tobą w komnacie niebieskiej, gdzie w wielkiej chwale zasiada na gwiaździstym tronie, ponieważ zlekceważyłaś dostojeństwo królestwa ziemskiego i ofiarowane małżeństwo z cesarzem wydało ci się za mało godne, zostałaś gorliwą zwolenniczką najświętszego ubóstwa i w duchu wielkiej pokory i najżarliwszej miłości poszłaś śladami Tego, który cię przyjął jako oblubienicę.”
Są to wielkie obietnice. Klara jednak wie, że rzeczywistość życia w „najświętszym ubóstwie , wielkiej pokorze i najżarliwszej miłości” nie jest łatwa. Stąd po tych pokrzepiających słowach, poleca Agnieszce wytrwałość w kontynuowaniu drogi, którą podjęła i głęboką wiarę w obietnice Pana, które swe wypełnienie osiągną w przyszłym życiu.
Tak więc, zarówno dla Agnieszki, jak i dla nas, jest czymś niezwykle ważnym pielęgnowanie wiary i miłości, które są konieczne do wytrwania aż do końca. Klara mówi:
„Przestrzegaj czego przestrzegasz, czyń, co czynisz, i nie ustawaj,
lecz krokiem szybkim i lekkim, żeby nie przylgnął do niej nawet pył,
podążaj bezpiecznie z radością, ochoczo i ostrożnie ścieżką szczęśliwości.
Nikomu nie wierz, z nikim się nie zgadzaj, kto by cię chciał oderwać od tego postanowienia, kto by ci był zgorszeniem w drodze,
abyś spełniła swe śluby wobec Najwyższego z taką doskonałością,
z jaką cię powołał Duch Pański.”
Ten szczególny sposób zbliżania się do Boga jako do Króla, osiąga u Klary swój szczyt w momencie jej śmierci. Gdy Klara poleciła swej duszy iść w pokoju, wielbiąc Boga za to , że ją stworzył, zapytała siostrę, która była obok niej: „Czy widzisz Króla Chwały, którego ja widzę?”
Po tym jak Klara poświęciła swe życie czci i uwielbieniu Boga, On sam przychodzi do niej jako Król Chwały, aby zabrać ją do swego domu. Jest to czymś najbardziej stosownym, co Klara przyrzekła Agnieszce, że dokona się, gdy ta będzie wierna swej wędrówce z Chrystusem.
Módlmy się , aby Duch Święty odnowił i pogłębił w naszych sercach przekonanie o wielkiej godności naszego powołania oraz umocnił w nas wiarę w miłość , jaką ma Chrystus dla każdej z nas osobiście.
Refleksja 2
(Jako przygotowanie przeczytaj Ewangelię o Męce Pańskiej z Ewangelii św. Łukasza – tekst zaczerpnięty z Uroczystości Chrystusa Króla)
Św. Klara patrzy na Chrystusa jako na Króla Chwały. Jednakże , jej miłość do Chrystusa jako Króla odbija się też w kontemplacji cierpiącej postaci Chrystusa, podczas Jego męki. I choć wówczas zdaje się On tracić swój majestat, to jednak nawet podczas męki Klara nadal widzi Go jako Króla. Jest czymś ciekawym to, że podczas 3-letniego cyklu liturgicznego , 2 razy Ewangelia na Uroczystość Chrystusa Króla jest zaczerpnięta z wydarzeń Męki. Staje się więc jasnym zamysł Kościoła, który ukazuje królowanie Chrystusa szczególnie wtedy, gdy dokonuje On odkupienia na krzyżu. Klara spoglądając na cierpiącą postać Chrystusa, wpatruje się w Niego sercem oblubienicy.
W 2 liście do św. Agnieszki Klara opisuje szczegółowo cierpienia , których doświadczał Chrystus. Jej opis dochodzi do kulminacji, w której woła:
„O najszlachetniejsza Królowo, wpatruj się w Niego, rozmyślaj o Nim, kontempluj Go i pragnij Go naśladować”.
Klara stopniowo rysuje przed oczami Agnieszki opis męki Jezusa, tak jakby chciała, aby Agnieszka i każda z nas naprawdę wzruszyła się i zobaczyła, co Jezus uczynił dla nas i jak wielkim kosztem. I choć mamy przed sobą list Klary, to zauważmy, że brzmi on prawie jak proklamacja:
„On jest Królem! Ty Jego oblubienicą! Czy nie widzisz jak wiele On przeszedł z miłości do ciebie?”. A jeśli w tym sercu rodzi się choćby iskierka wdzięczności i zrozumienia Jego miłości, to wówczas… „wpatruj się w Niego…, rozmyślaj o Nim…, kontempluj Go… i niech to prowadzi cię do pragnienia naśladowania Go”.
Św. Klara nie pozostawiła traktatu o modlitwie. Jednak jej krótkie zachęty wydają się być jakąś syntezą jej modlitwy. Ich wielka prostota jest urzekająca i niezwykle koresponduje z metodą, jaką Papież Jan Paweł II wskazał wszystkim wierzącym jako drogę na nowe tysiąclecie. W istocie bowiem, modlitwa nie jest tylko pewną metodą, lecz jest przede wszystkim relacją z Osobą, z Jezusem Chrystusem. Do tego właśnie Klara wzywa Agnieszkę, gdy zaprasza ją , aby patrzeć na Chrystusa podczas jego Męki i wejść w to doświadczenie razem z Nim jako Jego oblubienica.
Innym szczegółem , który podkreśla, że Klara patrzy na Chrystusa w Jego męce jako na Króla, jest fakt, że zwracając się do Agnieszki nazywa ja „Królową” w samym centrum jej opisu Męki Jezusa, zaś obietnica, jaką czyni Agnieszce zawiera odniesienie do Królestwa Niebieskiego.
Murray Bodo snując refleksje nad życiem Klary powiedział:
„Królestwo! To było zawsze Królestwo i budowanie Królestwa! Surowość jej życia, jej pokuta, jej ubóstwo były heroiczne, ponieważ była oblubienicą Króla. Klara żyjąc w klasztorze czyniła wielkie rzeczy, które Franciszek dokonywał w czasie swych apostolskich wędrówek. To, co Klara czyniła było wymagające, po ludzku ciężkie, ale było to ciężar, który świecił, ciężar, który polerował jej duszę. Wypolerował zaś jej duszę dlatego, że wszystko u Klary było z miłości do Jezusa i dla budowania Jego Królestwa, a koszt który ponosiła, nigdy nie był dla niej zbyt wysoki. Wszystko było dla Niego, który był ukrzyżowany dla niej. Klara wiedziała, że życie oblubienicy w tym Królestwie było codziennym dźwiganiem krzyża. To zadanie było jednak czymś szlachetnym i znakomitym, gdyż drzewo krzyża było odcięte od krzyża Jezusa, jej Pana i Króla. A jeśli dźwigasz ten krzyż, doświadczasz nowej wolności, a twoje życie stopniowo zyskuje nową godność.”